Zima 2020: GaoBu Town

by WyprawyKojota

Brak centralnego ogrzewania nie jest jakąś fanaberią miasta, w którym mieszkamy, całe południowe Chiny borykają się z tym problemem. Granica grzania (tak, serio coś takiego w Chinach jest) przebiega wzdłuż rzeki Huai i pasma górskiego Qin, umownej granicy uprawy ryżu i pszenicy. Tradycyjnie uważa się, że jest to też granica zamarzania – czyli, że na południe od niej, temperatury nie spadają poniżej zera (a jak powyżej to po co grzać, prawda?). Ale tradycja i umowne granice sobie, a klimat sobie- wiadomo. Efekt jest taki, że co prawda przez góra dwa miesiące w roku, ale czasem jest zimno.
Przeciwnicy centralnego ogrzewania na terenach położonych poniżej tej umownej granicy, przywołują argumenty o wydajności. Jeśli porównać długość trwania zimy 2 miesiące na południu i 6 na północy, różnice pomiędzy temperaturami wewnątrz i na zewnątrz (na południu nie przekraczają 10 °C) i najniższe temperatury (na południu z reguły powyżej zera, na dalekiej północy nawet minus 40 °C), to nie ma o czym gadać.
Ale co z tego, że na zewnątrz jest tylko 10 °C zimniej niż w budynku.

You may also like

Leave a Comment